*Beryl*
Rozejrzałam się po salonie . Widziałam ludzi z naszego rocznika tyle że ... Widać było , że nie są trzeźwi . Muzyka leciała , a oni tańczyli , śmiali się i cały czas sięgali po butelki i kieliszki . W kolejnym pokoju Sara zlizywała z Luke'a wódkę . Aż się nie dobrze robiło patrząc na to wszystko . Spojrzałam na Charlsa , a on zaprowadził mnie na środek parkietu próbując wmieszać nas w tłum . Nagle przykleiła się do niego jakaś laska , a do mnie podszedł Billy z klasy f . Doprowadził mnie do ściany , a ja próbowałam się mu wyrwać . Był DOSŁOWNIE 2 mm ode mnie , ale Charlie to zauważył i odepną go . Wtedy podszedł do nas organizator imprezy Nathaniel z jednolitrówką.
- Charlie napijesz się ? - blondyn zmarszczył brwi .
- No nie wiem ...- mówi tak siedemnatolatek.
- Weź jedną i nie marudź - Lenehan wypił całą butelkę i ... Poszedł po więcej ?
- Charlie napijesz się ? - blondyn zmarszczył brwi .
- No nie wiem ...- mówi tak siedemnatolatek.
- Weź jedną i nie marudź - Lenehan wypił całą butelkę i ... Poszedł po więcej ?
*Leo*
Nagle chłopak złapał mnie za rękę, tak , że stanęłam na przeciwko niego
-Cami...
Nagle chłopak złapał mnie za rękę, tak , że stanęłam na przeciwko niego
-Cami...
Zacząłem niepewnie - Pamiętasz jak martwiliśmy się o naszych blondynów i ja Ciebie wtedy ... - dziewczyna zaśmiała się cicho .
- Tak pamiętam i rozumiem , że panikowałam i krzyczałam w niebo głosy , a ty musiałeś mnie jakoś uspokoić. Naprawdę jest OK . - uniosłem lekko jej podbródek.
- Ale ja to zrobiłem szczerze - Camilla patrzyła na mnie z miną ,,Słucham"? Nie czekając na nic złączyłem nasze usta , a ona przedłużyła pocałunek .
- Tak pamiętam i rozumiem , że panikowałam i krzyczałam w niebo głosy , a ty musiałeś mnie jakoś uspokoić. Naprawdę jest OK . - uniosłem lekko jej podbródek.
- Ale ja to zrobiłem szczerze - Camilla patrzyła na mnie z miną ,,Słucham"? Nie czekając na nic złączyłem nasze usta , a ona przedłużyła pocałunek .
*Beryl*
Co się z nim dzieje . Przez godzinę wypił już cztery piwa. Jak skończył to ostatnie podszedł do mnie .
- Poprosić o jedno dla ciebie? - wskazał na żółtą puszkę .
- Nie , dzięki . Ja już chyba będę się zbierała ...- on nic nie powiedział tylko chwycił mnie za rękę i zaprowadził do jakiegoś pustego pokoju . Oparł mnie o ścianę . Wcześniej tamtego kolesia ode mnie odwalił , a teraz on zaczyna . Serio ?
- Kocham Cię Beryl - wpił się w moje usta za nim zdążyłam zareagować - tak strasznie Cię kocham i nie potrafię wyobrazić sobie życia bez ciebie - znowu mnie pocałował.
- Charlie , jesteś pijany - gdyby nie był byłabym teraz prze szczęśliwa , ale cóż ...- nie wiesz co mówisz . - spuściłam wzrok , a on chciał znowu się nade mną nachylić , ale ja mu uciekłam. Nagle ktoś chwycił mnie za nadgarstek i zaprowadził na górę . Myślałam , że to Lenehan , ale jak weszliśmy bodajże do pokoju rodziców Nathaliela kapnęłam , że to Billy . Zaczął się niebezpiecznie zbliżać , całować mnie i śmiać się . Miałam tego dość . Dostał ode mnie z liścia . Chciałam już iść do domu . Podszedł do mnie jakiś koleś .
- Ej laska chcesz trochę ? - musiałam się uspokoić i nie wierzę , że tak w ogóle pomyślałam , ale alkohol może mi w tym pomóc . Kiedyś trzeba zacząć ... Chwyciłam butelkę i wtedy zauważyłam Charlsa , więc od razu wybiegłam z budynku kierując się do parku . Usiadłam i zaczęłam myśleć o tym co powiedział mi dzisiaj Charlie . Po ok 1,5 godzinie wzięłam pierwszy łyk przeźroczystej substancji ...
Co się z nim dzieje . Przez godzinę wypił już cztery piwa. Jak skończył to ostatnie podszedł do mnie .
- Poprosić o jedno dla ciebie? - wskazał na żółtą puszkę .
- Nie , dzięki . Ja już chyba będę się zbierała ...- on nic nie powiedział tylko chwycił mnie za rękę i zaprowadził do jakiegoś pustego pokoju . Oparł mnie o ścianę . Wcześniej tamtego kolesia ode mnie odwalił , a teraz on zaczyna . Serio ?
- Kocham Cię Beryl - wpił się w moje usta za nim zdążyłam zareagować - tak strasznie Cię kocham i nie potrafię wyobrazić sobie życia bez ciebie - znowu mnie pocałował.
- Charlie , jesteś pijany - gdyby nie był byłabym teraz prze szczęśliwa , ale cóż ...- nie wiesz co mówisz . - spuściłam wzrok , a on chciał znowu się nade mną nachylić , ale ja mu uciekłam. Nagle ktoś chwycił mnie za nadgarstek i zaprowadził na górę . Myślałam , że to Lenehan , ale jak weszliśmy bodajże do pokoju rodziców Nathaliela kapnęłam , że to Billy . Zaczął się niebezpiecznie zbliżać , całować mnie i śmiać się . Miałam tego dość . Dostał ode mnie z liścia . Chciałam już iść do domu . Podszedł do mnie jakiś koleś .
- Ej laska chcesz trochę ? - musiałam się uspokoić i nie wierzę , że tak w ogóle pomyślałam , ale alkohol może mi w tym pomóc . Kiedyś trzeba zacząć ... Chwyciłam butelkę i wtedy zauważyłam Charlsa , więc od razu wybiegłam z budynku kierując się do parku . Usiadłam i zaczęłam myśleć o tym co powiedział mi dzisiaj Charlie . Po ok 1,5 godzinie wzięłam pierwszy łyk przeźroczystej substancji ...
*Charlie*
Obudziłem się na kanapie w domu dziewczyn . Nade mną stali bruneci . Kurcze... Głowa mi pęka . Nic z wczorajszej imprezy nie pamiętam .
- Ym... Hej , gdzie jest Beryl ? - czy mi się wydaje czy oni są na mnie źli ?
- Po pierwsze ile ty człowieku wypiłeś?!? Co najmniej 7 piw. Wczoraj nie miałeś sił stać ! Po drugie blondynka nie wróciła do domu z imprezy , nikt nie wie gdzie jest ! - Leo wykrzyknął te słowa , a ja wstałem jak poparzony. Wtedy do drzwi ktoś zaczął dzwonić . W trójkę podeszliśmy otworzyć . W drzwiach stał ...Zack z Beryl na rękach .W końcu stanęła na schodach i zachwiała , wpadając na mnie .
- Nie wiem co się stało , ale pijana siedziała w parku po drugiej , a ja ją znalazłem i przyprowadziłem. - ona pijana ?
- Ym ... Dzięki . Strasznie się martwiliśmy , ale co o tej godzinie robiłeś ...
- Zerwałem z Alice ... Długa historia . To ja lecę . Hej - odwrócił się i poszedł w swoją stronę . Wziąłem naszą imprezowiczkę na ręce i zaniosłem do pokoju .
- Dlaczego
- Musiałam coś przemyśleć , a teraz sory idę się przebrać - zniknęła za drzwiami łazienki , a ja też pobiegłem zmienić ciuchy , bo miałem na sobie te z domówki. Gdy wróciłem do niej ona siedziała na łóżku
- Ym... Hej , gdzie jest Beryl ? - czy mi się wydaje czy oni są na mnie źli ?
- Po pierwsze ile ty człowieku wypiłeś?!? Co najmniej 7 piw. Wczoraj nie miałeś sił stać ! Po drugie blondynka nie wróciła do domu z imprezy , nikt nie wie gdzie jest ! - Leo wykrzyknął te słowa , a ja wstałem jak poparzony. Wtedy do drzwi ktoś zaczął dzwonić . W trójkę podeszliśmy otworzyć . W drzwiach stał ...Zack z Beryl na rękach .W końcu stanęła na schodach i zachwiała , wpadając na mnie .
- Nie wiem co się stało , ale pijana siedziała w parku po drugiej , a ja ją znalazłem i przyprowadziłem. - ona pijana ?
- Ym ... Dzięki . Strasznie się martwiliśmy , ale co o tej godzinie robiłeś ...
- Zerwałem z Alice ... Długa historia . To ja lecę . Hej - odwrócił się i poszedł w swoją stronę . Wziąłem naszą imprezowiczkę na ręce i zaniosłem do pokoju .
- Dlaczego
- Musiałam coś przemyśleć , a teraz sory idę się przebrać - zniknęła za drzwiami łazienki , a ja też pobiegłem zmienić ciuchy , bo miałem na sobie te z domówki. Gdy wróciłem do niej ona siedziała na łóżku
I ... Znowu piła ! O co jej chodzi , czy coś się stało ?
- Beryl odstaw to ! - wypiła właśnie dwa piwa . Co się z nią dzieje ... Dobra ja też czasami pije , więc nie komentuje .
- O Charlie - podeszła i mnie przytuliła . Później uśmiechnięta odchyliła głowę i przyciągnęła moją twarz do swojej . Złączyła nasze usta . Tego się nie spodziewałem , ale zaraz , przecież ona jest pijana ... Odepchnąłem ją lekko , a ona prawie się przewróciła. Położyłem ją na łóżku i przykryłem kocem . Poszedłem do swojego pokoju i usiadłem na fotelu . Wtedy wbiegł Leo .
- Udało mi się ! Cami się zgodziła !!! - wrzasnął na jednym wdechu . Pewnie obudził blondynkę ...
- To super stary - poklepałem go po ramieniu - ale to chyba nie koniec - Devries uśmiechnął się na te słowa .
- Choć Charls pomożesz mi - zaciągnął mnie na dół .
- Beryl odstaw to ! - wypiła właśnie dwa piwa . Co się z nią dzieje ... Dobra ja też czasami pije , więc nie komentuje .
- O Charlie - podeszła i mnie przytuliła . Później uśmiechnięta odchyliła głowę i przyciągnęła moją twarz do swojej . Złączyła nasze usta . Tego się nie spodziewałem , ale zaraz , przecież ona jest pijana ... Odepchnąłem ją lekko , a ona prawie się przewróciła. Położyłem ją na łóżku i przykryłem kocem . Poszedłem do swojego pokoju i usiadłem na fotelu . Wtedy wbiegł Leo .
- Udało mi się ! Cami się zgodziła !!! - wrzasnął na jednym wdechu . Pewnie obudził blondynkę ...
- To super stary - poklepałem go po ramieniu - ale to chyba nie koniec - Devries uśmiechnął się na te słowa .
- Choć Charls pomożesz mi - zaciągnął mnie na dół .
*Cami*
Przebrałam się i ułożyłam inaczej włosy
Przebrałam się i ułożyłam inaczej włosy
W końcu to wyjątkowy dzień . Wyszłam z pokoju i wpadłam na Beryl. . Razem zeszłyśmy na dół , a tam była ...
Przepraszam, za moją nieobecność, ale są wakacje i zwykle do domu wracam po 15. Jutro na 100% dodam przynajmniej jeden rozdział. Kocham was :-***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz