*Charlie*
Weszliśmy z Beryl do szkoły i podążaliśmy w kierunku naszych szafek. Na końcu korytarza zobaczyłem trzymających się za ręce Toma i Chloe . Nie mogłem znieść tego widoku . Popatrzyłem na blondynkę. Chyba dostrzegła w moich oczach smutek . Nachyliła się i pocałowała mnie w ustać. Ja je rozchyliłem a ona zrobiła to samo . W końcu odsunęliśmy się od siebie . Chwyciłem ją za rękę i kątem oka dostrzegłem wkurzoną Chloe . Przeszła obok nas trącając Beryl ramieniem . Gdy zniknęła za rogiem oboje wybuchnęliśmy śmiechem . Mocno ją przytuliłem.
- Beryl Adson . Jesteś najlepszą ,, dziewczyną" bo chyba mogę tak Cię nazywać , na świecie !!!- cmoknąłem ją w polik.
- Hej zakochańce nie przeszkadzam?
*Camilla*
- Beryl Adson . Jesteś najlepszą ,, dziewczyną" bo chyba mogę tak Cię nazywać , na świecie !!!- cmoknąłem ją w polik.
- Hej zakochańce nie przeszkadzam?
*Camilla*
Weszłam do szkoły . Na korytarzu całowali się ...
Charlie i Beryl ??? To oni są razem a ja nic o tym nie wiem ? Kurcze o co tu chodzi ... Później on coś do niej powiedział a ja postanowiłam podejść .
- Hej zakochańce nie przeszkadzam ?- oboje spojrzeli na mnie pytającym wzrokiem , a siostra się zarumieniła.
- My nie jesteśmy razem ...- Charlie próbował mnie przekonać .
- A to przed chwilą to po przyjacielsku? - zaczęłam się śmiać .
- Słuchaj siostra to tylko tak wyglądało Wszystko opowiem Ci w domu obiecuję . - przekręciłam oczami z rozbawieniem
- Hej zakochańce nie przeszkadzam ?- oboje spojrzeli na mnie pytającym wzrokiem , a siostra się zarumieniła.
- My nie jesteśmy razem ...- Charlie próbował mnie przekonać .
- A to przed chwilą to po przyjacielsku? - zaczęłam się śmiać .
- Słuchaj siostra to tylko tak wyglądało Wszystko opowiem Ci w domu obiecuję . - przekręciłam oczami z rozbawieniem
*Beryl*
Nagle komórka Charlsa zaczęła wibrować.
- Chloe dodała snapa na My Story - otworzył szerzej oczy , podał mi komórkę i zniknął za rogiem . Spojrzałam w wyświetlacz .
- O nie . Camilla potrzymaj - wybiegłam za chłopakiem . Na zdjęciu była smutna Chloe a za nią w tle dostrzegłam noże . Co jej strzeliło do głowy . Biegłam ulicami , aż dobiegłam do dużego żółtego domu . Razem z Charliem otworzyliśmy drzwi .
- Chloe !- krzyknął i podbiegł do blondynki leżącej na podłodze . Wokół było pełno krwi . Od razu zadzwoniłam po pogotowie . Ratownicy medyczni weszli i z trudem odciągnęli Lenehana , po czym stwierdzili , że od siedmiu minut nie żyje . Chłopak wybiegł z domu . Pobiegłam za nim . Stanął przede mną .
- To wszystko moja wina - totalnie się rozkleił i popędził przed siebie. Ugh... Dlaczego wbiła sobie ten nóż . Ruszyłam za nim , ale był zbyt szybki. Zrezygnowana usiadłam na jednej z ławek w parku . Nagle przyszło mi powiadomienie . Charlie wstawił zdjęcie na My Story . Mimo że się nie uśmiechał na jego widok uśmiechnełam się szeroko . Może jednak będę miała przyjaciela ? Ale zaraz . Wytrzeszczyłam oczy . Wstałam i zaczęłam biec . Nogi mnie strasznie bolały , ale się nie zatrzymywałam. Jak mogłam być taka głupia ... Na zdjęciu owszem jest nasz kochany blondas , ale w tle widać most . Czy aż tak się obwiniał. Zatrzymałam się . Stał wpatrzony w tafle wody . Zaczęłam biec . Chłopak zrobił krok do tyłu i pół kroku w przód . Nie myślałam o niczym . Stanęłam przed nim gdy był już na krawędzi i robił ostatni krok .
-Aaa!!!- krzyknęłam.
- Beryl !- myślałam , że już zaraz wydam ostatnie tchnienie , gdy poczułam jak ktoś chwycił mój nadgarstek . Był to jakiś przystojny brunet . Charlie od razu pomógł mu wciągnąć mnie na góre. Ledwo stanęłam na nogach a Charlie mooocno mnie przytulił .
- Beryl co Ci strzeliło do głowy ?!- mnie ? Raczej jemu .
- Naprawdę sądziłeś , że pozwolę Ci odejść , porzucić , zostawić mnie ? Przecież jesteś dla mnie mega ważny jako idol - mówiłam przez łzy i chwile się zawahałam - i przyjaciel . Straciłam już jedną przyjaciółkę i nie zamierzam po raz drugi przez to przechodzić. A tak w ogóle to nie wiem po co Ci o tym wszystkim mówię - Charls ponownie mnie objął . Wtedy przypomniałam sobie o stojącym obok brunecie.
- Dziękuję . Gdybyś mnie nie złapał to ... - nie dane było mi dokończyć.
- Toby wyrosły Ci duże różowe skrzydła - wybuchnęliśmy śmiechem - a tak w ogóle to Zack jestem - jest mega miły . Naprawdę go polubiłam .
- Beryl - uśmiechnęłam się szeroko .
- Piękne imię . Ja już muszę iść , ale mam nadzieję , że się jeszcze spotkamy.
- Chloe dodała snapa na My Story - otworzył szerzej oczy , podał mi komórkę i zniknął za rogiem . Spojrzałam w wyświetlacz .
- O nie . Camilla potrzymaj - wybiegłam za chłopakiem . Na zdjęciu była smutna Chloe a za nią w tle dostrzegłam noże . Co jej strzeliło do głowy . Biegłam ulicami , aż dobiegłam do dużego żółtego domu . Razem z Charliem otworzyliśmy drzwi .
- Chloe !- krzyknął i podbiegł do blondynki leżącej na podłodze . Wokół było pełno krwi . Od razu zadzwoniłam po pogotowie . Ratownicy medyczni weszli i z trudem odciągnęli Lenehana , po czym stwierdzili , że od siedmiu minut nie żyje . Chłopak wybiegł z domu . Pobiegłam za nim . Stanął przede mną .
- To wszystko moja wina - totalnie się rozkleił i popędził przed siebie. Ugh... Dlaczego wbiła sobie ten nóż . Ruszyłam za nim , ale był zbyt szybki. Zrezygnowana usiadłam na jednej z ławek w parku . Nagle przyszło mi powiadomienie . Charlie wstawił zdjęcie na My Story . Mimo że się nie uśmiechał na jego widok uśmiechnełam się szeroko . Może jednak będę miała przyjaciela ? Ale zaraz . Wytrzeszczyłam oczy . Wstałam i zaczęłam biec . Nogi mnie strasznie bolały , ale się nie zatrzymywałam. Jak mogłam być taka głupia ... Na zdjęciu owszem jest nasz kochany blondas , ale w tle widać most . Czy aż tak się obwiniał. Zatrzymałam się . Stał wpatrzony w tafle wody . Zaczęłam biec . Chłopak zrobił krok do tyłu i pół kroku w przód . Nie myślałam o niczym . Stanęłam przed nim gdy był już na krawędzi i robił ostatni krok .
-Aaa!!!- krzyknęłam.
- Beryl !- myślałam , że już zaraz wydam ostatnie tchnienie , gdy poczułam jak ktoś chwycił mój nadgarstek . Był to jakiś przystojny brunet . Charlie od razu pomógł mu wciągnąć mnie na góre. Ledwo stanęłam na nogach a Charlie mooocno mnie przytulił .
- Beryl co Ci strzeliło do głowy ?!- mnie ? Raczej jemu .
- Naprawdę sądziłeś , że pozwolę Ci odejść , porzucić , zostawić mnie ? Przecież jesteś dla mnie mega ważny jako idol - mówiłam przez łzy i chwile się zawahałam - i przyjaciel . Straciłam już jedną przyjaciółkę i nie zamierzam po raz drugi przez to przechodzić. A tak w ogóle to nie wiem po co Ci o tym wszystkim mówię - Charls ponownie mnie objął . Wtedy przypomniałam sobie o stojącym obok brunecie.
- Dziękuję . Gdybyś mnie nie złapał to ... - nie dane było mi dokończyć.
- Toby wyrosły Ci duże różowe skrzydła - wybuchnęliśmy śmiechem - a tak w ogóle to Zack jestem - jest mega miły . Naprawdę go polubiłam .
- Beryl - uśmiechnęłam się szeroko .
- Piękne imię . Ja już muszę iść , ale mam nadzieję , że się jeszcze spotkamy.
- Ja też. - uśmiechnął się jeszcze , odwrócił i poszedł w swoją stronę .
- Beryl ...?- popatrzyłam na niebieskookiego.
- Tak ?
- Jutro wyjeżdżamy z Leo na Karaiby . Mamy tam trzy koncerty . Spędzimy tam dwa dni i pomyślałem , że może pojechałabyś z nami ? - Karaiby , wow brzmi świetnie .
- Cudownie ! Moja mama wyjechała do pracy i wraca za sześć dni . Tyle , że jest jeszcze moja młodsza siostra , którą się zajmuję .
Czy ona może ...?
- Beryl ...?- popatrzyłam na niebieskookiego.
- Tak ?
- Jutro wyjeżdżamy z Leo na Karaiby . Mamy tam trzy koncerty . Spędzimy tam dwa dni i pomyślałem , że może pojechałabyś z nami ? - Karaiby , wow brzmi świetnie .
- Cudownie ! Moja mama wyjechała do pracy i wraca za sześć dni . Tyle , że jest jeszcze moja młodsza siostra , którą się zajmuję .
Czy ona może ...?
- Oczywiście . Do tego Leo pewnie się ucieszy - ruszał śmiesznie brwiami , a ja go szturchnęłam w ramię .
- Coś sugerujesz - oboje wybuchnęliśmy śmiechem .
- Coś sugerujesz - oboje wybuchnęliśmy śmiechem .
*Camilla*
Dzisiaj nasza wycieczka . Szczerze strasznie się zdziwiłam na wiadomość , że ruszamy opanować Karaiby . Przecież Beryl boi się latać samolotami . Pewnie będzie się trzęsła jak galaretka ... Po spakowaniu reszty drobiazgów zeszłam z walizką na dół już ubrana .
- Dzieeeeń Dobry ! - od progu skoczyła na mnie Beryl .
- Hej siostra . Dene...- i oto zadzwonił dzwonek . Blondynka pobiegła otworzyć . Po chwili do salonu weszła zielonooka , jej ,,przyjaciel" i ... o kurcze to Bars ! To Leondre Devries .
- O Matko Kocham Cię - rzuciłam mu się na szyję chwilę później kapcząc co właśnie powiedziałam . Brunet tylko cicho się zaśmiał.
- Oke Leo to jest moja siostra Camilla z klasy b , Camilla to jest Leo z klasy d . - podaliśmy sobie ręce , a on cmoknął moją dłoń . Moja siostra zaczęła się śmiać . Chłopaki zabrali nasze walizki . Byli zdziwieni , sądzili że skoro jesteśmy dziewczynami to spakujemy pół domu . Dojechaliśmy na lotnisko i po sprawdzeniu bagażu weszliśmy do samolotu . Co dziwne nikogo oprócz nas nie było .
- To prywatny odrzutowiec - zaśmiał się Leo widząc nasze twarze . Usiadłam koło bruneta i położyłam głowę na jego ramieniu . Pewnie zasnęłam...Otworzyłam oczy . Wszystko się trzęsło. Dzrzwiczki prowadzące do wyjścia się oderwały i runęły w dół . Cała nasza czwórka popatrzyła na siebie ze strachem w oczach . Do pomieszczenia wbiegł pilot ...
- O Matko Kocham Cię - rzuciłam mu się na szyję chwilę później kapcząc co właśnie powiedziałam . Brunet tylko cicho się zaśmiał.
- Oke Leo to jest moja siostra Camilla z klasy b , Camilla to jest Leo z klasy d . - podaliśmy sobie ręce , a on cmoknął moją dłoń . Moja siostra zaczęła się śmiać . Chłopaki zabrali nasze walizki . Byli zdziwieni , sądzili że skoro jesteśmy dziewczynami to spakujemy pół domu . Dojechaliśmy na lotnisko i po sprawdzeniu bagażu weszliśmy do samolotu . Co dziwne nikogo oprócz nas nie było .
- To prywatny odrzutowiec - zaśmiał się Leo widząc nasze twarze . Usiadłam koło bruneta i położyłam głowę na jego ramieniu . Pewnie zasnęłam...Otworzyłam oczy . Wszystko się trzęsło. Dzrzwiczki prowadzące do wyjścia się oderwały i runęły w dół . Cała nasza czwórka popatrzyła na siebie ze strachem w oczach . Do pomieszczenia wbiegł pilot ...
Hi :) It's me :-***
Dzisiaj mini maraton.
Postaram się przenieść i poprawić jak najwięcej rozdziałów.
Może 4, może więcej...
Trzymajcie kciuki :-)
Do zoba :-***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz