*Beryl*
-Nie chce was straszyć , ale żaden z przycisków nie działa , więc spadamy - zrobiłam się blada i wtedy sobie coś przypomniałam . Ja się boje latać . Wyjęłam z plecaka cztery spadochrony . Tak byłam gotowa na ten czarny scenariusz ...
- Proszę - podałam pilotowi jeden z nich i wiedząc , że bez nas nie wyskoczy popchnęłam go lekko - a to dla was - Leo i Camilla również się w nie zaopatrzyli. Chłopak chwycił ją za rękę i już lecieli w dół . W ręce trzymałam ostatni spadochron - a to dla Ciebie . Popatrzyłam na niego .
- A co z tobą ?
- Dla mnie nie ma - ubrał szybko na plecy jego ostatni ratunek . Chwycił mnie za rękę , a ja nie zdążyłam zareagować . Chwilę później zaczęłam spadać , ale później sprzęt się rozłożył .Popatrzyliśmy w bok na wielki wybuch - czy Ciebie pogięło? Ten spadochron mógł nie wytrzymać mojego ciężaru ! - na te słowa zaczął się śmiać .
- Wierzysz w to ? - dostał ode mnie z liścia , oczywiście lekko . Zaczął się śmiać . Spojrzałam w dół i od razu tego pożałowałam. Lenehan przyciągnął mnie do siebie i wziął na ręce . W końcu stanął na ziemi .
- A co z tobą ?
- Dla mnie nie ma - ubrał szybko na plecy jego ostatni ratunek . Chwycił mnie za rękę , a ja nie zdążyłam zareagować . Chwilę później zaczęłam spadać , ale później sprzęt się rozłożył .Popatrzyliśmy w bok na wielki wybuch - czy Ciebie pogięło? Ten spadochron mógł nie wytrzymać mojego ciężaru ! - na te słowa zaczął się śmiać .
- Wierzysz w to ? - dostał ode mnie z liścia , oczywiście lekko . Zaczął się śmiać . Spojrzałam w dół i od razu tego pożałowałam. Lenehan przyciągnął mnie do siebie i wziął na ręce . W końcu stanął na ziemi .
*Camilla*
Siedzimy w czwórkę w moim i Beryl pokoju . Samolot rozbił się blisko lotniska , więc mieliśmy blisko hotelu . Straż i policja zadali nam pytania i ugasili resztki maszyny .
- Beryl dlaczego wzięłaś te spadochrony ? - spytał ciekawy Leo .
- Ja ... Boję się latać samolotami i ... Sama nie wiem . Czułam się pewniej wiedząc , że jakby coś się stało - przerwała . Nie była w stanie dokończyć tego zdania . Siedzieliśmy chwilę w ciszy .
- Dlaczego wszystkich uratowałaś , a sama postanowiłaś się poświęcić ? - Charlie spojrzał w zeszklone oczy mojej siostry .
- Kochana pokazałaś , że zrobiłabyś dla nas wszystko , nawet... Kocham Cię - rozkleiłam się totalnie . Widząc to brunet przytulił mnie od tyłu .
- Chodźmy już spać , chcę zapomnieć o dzisiejszych wydarzeniach - dodał jeszcze Charlie - o Leo spójrz - pokazał przyjacielowi ekran smartfona .
- WOW ile wiadomości od Bambino , pewnie się martwią... - Beryl też weszła na swojego LG i kopara jej opadła . Usiedliśmy koło niej . Miała niesamowity spam na snapie , facebooku , asku i twitterze. Wszędzie fanki chłopaków dziękowały jej za uratowanie ,,ich gwiazdek" . BaM od razu ją przytulili.
- Dziękuję - szepnął Charlie .
Siedzimy w czwórkę w moim i Beryl pokoju . Samolot rozbił się blisko lotniska , więc mieliśmy blisko hotelu . Straż i policja zadali nam pytania i ugasili resztki maszyny .
- Beryl dlaczego wzięłaś te spadochrony ? - spytał ciekawy Leo .
- Ja ... Boję się latać samolotami i ... Sama nie wiem . Czułam się pewniej wiedząc , że jakby coś się stało - przerwała . Nie była w stanie dokończyć tego zdania . Siedzieliśmy chwilę w ciszy .
- Dlaczego wszystkich uratowałaś , a sama postanowiłaś się poświęcić ? - Charlie spojrzał w zeszklone oczy mojej siostry .
- Kochana pokazałaś , że zrobiłabyś dla nas wszystko , nawet... Kocham Cię - rozkleiłam się totalnie . Widząc to brunet przytulił mnie od tyłu .
- Chodźmy już spać , chcę zapomnieć o dzisiejszych wydarzeniach - dodał jeszcze Charlie - o Leo spójrz - pokazał przyjacielowi ekran smartfona .
- WOW ile wiadomości od Bambino , pewnie się martwią... - Beryl też weszła na swojego LG i kopara jej opadła . Usiedliśmy koło niej . Miała niesamowity spam na snapie , facebooku , asku i twitterze. Wszędzie fanki chłopaków dziękowały jej za uratowanie ,,ich gwiazdek" . BaM od razu ją przytulili.
- Dziękuję - szepnął Charlie .
*Beryl*
Jest już po 14. Chłopaki mimo wszystko uparli się , że ich koncerty się odbędą . Cieszę się , że już wszystko jest w porządku . Jeszcze 30 sekund ... Dwójka ludzi , którzy znaczą dla mnie więcej niż potrafią to sobie wyobrazić wbiegła na scenę . Myślałam , że ogłuchnę. Tysiące fanek zaczęło krzyczeć i piszczeć. Wyobraziłam sobie , co oni muszą teraz czuć i mimowolnie się uśmiechnęłam. Zaczęli od piosenki Hopeful , później był cover Faded . Gdy go śpiewali/rapowali , obie z Camillą się rozkleiłyśmy. Kochamy ten utwór !!! Kolejne było Beautiful . Gdy Charlie zaczął odwrócił się w moją stronę stronę i wysłał mi całusa.
Jest już po 14. Chłopaki mimo wszystko uparli się , że ich koncerty się odbędą . Cieszę się , że już wszystko jest w porządku . Jeszcze 30 sekund ... Dwójka ludzi , którzy znaczą dla mnie więcej niż potrafią to sobie wyobrazić wbiegła na scenę . Myślałam , że ogłuchnę. Tysiące fanek zaczęło krzyczeć i piszczeć. Wyobraziłam sobie , co oni muszą teraz czuć i mimowolnie się uśmiechnęłam. Zaczęli od piosenki Hopeful , później był cover Faded . Gdy go śpiewali/rapowali , obie z Camillą się rozkleiłyśmy. Kochamy ten utwór !!! Kolejne było Beautiful . Gdy Charlie zaczął odwrócił się w moją stronę stronę i wysłał mi całusa.
Kolejny koncert . Dzisiaj mają dwa , a jutro jeden . Kolejność utworów była ta sama . Tyle , że po Stay Strong Lenehan odwrócił się w moją stronę , podszedł do mnie , chwycił za ręke i wyprowadził na środek sceny . Nie wiedziałam o co mu chodzi . Podał mi mikrofon i szepnął ,,powodzenia" . Nagle usłyszałam pierwsze dźwięki Airplanes . No tak przecież śpiewałam tą piosenkę przy naszej klasie do której chodzi Charls ... Ale dlaczego mam ją śpiewać na scenie przed tym tłumem ? Czy aż tak mu się podoba mój śpiew ? Zaczęłam niepewnie , ale po pewnym czasie poczułam napływ pewności siebie i siły na duchu . Po ostatnich słowach usłyszałam brawa. Uśmiechnęłam się , to była piękna chwila . Przytuliłam jeszcze Barsa i Melody'ego. We trójkę zeszliśmy ze sceny . Od razu Camilla skoczyła na mnie .
- Siooostra. To było piękne !!! - puściła mnie , a ja odwróciłam się w stronę Charliego.
- Dziękuję , właśnie spełniło się jedno z moich największych marzeń - z moich oczu wypłynęła struga łez .
- A jakie jest twoje największe marzenie ? - mrugnęłam do niego . Co miałam mu powiedzieć ? Że pragnę być twoją dziewczyną ?
- Siooostra. To było piękne !!! - puściła mnie , a ja odwróciłam się w stronę Charliego.
- Dziękuję , właśnie spełniło się jedno z moich największych marzeń - z moich oczu wypłynęła struga łez .
- A jakie jest twoje największe marzenie ? - mrugnęłam do niego . Co miałam mu powiedzieć ? Że pragnę być twoją dziewczyną ?
*Leo*
Mimo iż byliśmy wykończeni , bo dwa koncerty w jeden dzień to szaleństwo i zbliżała się 22 to i tak pobiegliśmy na plażę . Dziewczyny nie miały wyjścia , musiały iść z nami się pochlapać , bo o tej godzinie nie działa wymówka ,,muszę się opalić" . Charlie zaczął biegać za Beryl , a ja zmoczyłem Camille. Strasznie piszczała , ale w końcu skoczyła w moją stronę i zaraz też byłem mokry . Podeszłem do niej i wziąłem na swoje plecy .
- Leo puszczaj ! Jestem ciężka ! - ona sobie żartuje ?
- Ciężka jak piórko - wystawiłem jej język i pobiegłem dalej . Wtedy do Charliego zadzwoniła mama i pytała się czy już śpimy . Popatrzyłem na zegarek. Jest po północy ...
- Leo puszczaj ! Jestem ciężka ! - ona sobie żartuje ?
- Ciężka jak piórko - wystawiłem jej język i pobiegłem dalej . Wtedy do Charliego zadzwoniła mama i pytała się czy już śpimy . Popatrzyłem na zegarek. Jest po północy ...
*Beryl*
Już jesteśmy w domu . To była cudowna wycieczka ! Wszyscy siedzieliśmy w salonie . Nagle ktoś zadzwonił do drzwi . Camilla podeszła i otworzyła . Podeszła z dwoma listami . Rozpakowała swój i się uśmiechneła. Odwzajemniłam gest i otworzyłam swój . Łza spłynęła mi po policzku . TO NIEMOŻLIWE !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz